Była wena, było to co chcialem napisac i wyrazic to co czuje chociaz nie wiem po co, ale chwila i wszystko znikneło i nie wiadomo jak zaczac. najlepiej od poczatku.
Staram sie układac to wszystko powoli, klocek po klocku ale to i tak jest silniejsze, słowa, czyny mówia same za siebie. w głebi siebie wiem jak jest i jak będzie, ale cos innego mówi, ze to jest zazdrosc.
Zazdrosc w niewielkiej mierze dobre uczucie, mowiace o tym, ze zalezy ci na kims, a z kolei w nadmiarze prowadzace do sporow, sprzeczek i niedomowien. Trzeba wiedziec jak znalezc zloty srodek, tak jak we wszystkim w sumie.
Niby jest ok, ale jednak rozpierdala, irytuje wszystko co z tym zwiazane, ciekawe czy czas uspokoi to wszystko czy to będzie szło w odwrotna strone, jakie beda tego konsekwencje?
to wszystko zalezy odemnie, od Ciebie, od nas.
Tak zasnac, przespac i nie pamietac, najlepiej zeby tego nie bylo.
zapomniec lub cokolwiek kurwa, cos co spowodowałoby zeby tego nie było.
Wiem, wiem. slyszalem 10202399 x jak jest, ale i tak ta podswiadomosc robi swoje.
Uspokojmy ja razem. obierzmy prosty azymut.
botosachujeproszeksiedza
karolinkaaa16
kateee69
polichceciasteczko
zeetaa
milla2a
biedronkax
takato
Wszyscy znajomi