O desz się modlić nie musieliśmy. Już na samym początku wyjazdu Kacwin przywitał nas 2 dniowym prysznicem. Nie trwało to jednak za długo, bo jak widać od 3 dnia pogoda zaczęła nam sprzyjać niezależnie od wysokosci n.p.m.
18/02/2010 15:02:39
18/02/2010 15:01:20
17/02/2010 9:28:22
17/02/2010 9:26:37
16/02/2010 18:12:35
16/02/2010 17:55:14
28/09/2009 12:26:25
28/09/2009 12:20:52
Wszystkie wpisy