Oficjalny funblog! Wbij, dodaj

Wypromuj się tutaj

veszélyes út amin járok 

2010/03/20   

 

« następne   poprzednie »

Przekroczywszy pewien punkt napięcia, przypływ zatrzymuje się i cofa, atmosfera gaśnie i przekwita, możliwości więdną i rozpadają się w nicość, oszalałe szare maki ekscytacji rozsypują się w popiół.

Będziemy wiecznie żałowali, żeśmy wtedy wyszli na chwilę z magazynu konfekcji podejrzanej konduity. Nigdy nie trafimy już doń z powrotem. Będziemy błądzili od szyldu do szyldu i mylili się setki razy. Zwiedzimy dziesiątki magazynów, trafimy do całkiem podobnych, będziemy wędrowali przez szpalery książek, wertowali czasopisma i druki, konferowali długo i zawile z panienkami o nadmiernym pigmencie i skażonej piękności, które nie potrafią zrozumieć naszych życzeń.

Będziemy się wikłali w nieporozumieniach, aż cała nasza gorączka i podniecenie ulotni się w niepotrzebnym wysiłku, w straconej na próżno gonitwie. Nasze nadzieje były nieporozumieniem, dwuznaczny wygląd lokalu i służby pozorem, konfekcja była prawdziwą konfekcją, a subiekt nie miał żadnych ukrytych intencyj. 


[...]


Ulica Krokodyli była koncesją naszego miasta na rzecz nowoczesności i zepsucia wielkomiejskiego. Widocznie nie stać nas było na nic innego jak na papierową imitację, jak na fotomontaż złożony z wycinków zleżałych, zeszłorocznych gazet.

 

Bruno Schulz - Ulica Krokodyli 

; ))))))

Wypromuj się tutaj

2 komentarze
kokosek  - 05/04/2010 14:09:47
Treść usunięta po prostu wynika z kontekstu całego opowiadania, którego nie dałoby się tu przytoczyć. Ale proszę, oto i zawartość wyjętego fragmentu - "Świat kobiecy Ulicy Krokodylej odznacza się całkiem miernym zepsuciem, zagłuszonym grubymi warstwami przesądów moralnych i banalnej pospolitości. W tym mieście taniego materiału ludzkiego brak także wybujałości instynktu, brak niezwykłych i ciemnych namiętności."
golbot  - 24/03/2010 18:20:39
wiesz, dlaczego nie lubię znaku " [...] "? Czytając tekst z takim wyrwaniem mam wrażenie, jakby był on zmanipulowany przez usunięcie istotnej treści. Wiem, w większości tekstów to odczucie jest błędne. Ale jest.

Najnowsze wpisy

Changes

19/12/2011 19:58:56

Magyarország a Lengyelországban

15/11/2011 0:41:53

ezüst eső

01/07/2011 23:13:12

valami véget ért, valami fáj...

25/06/2011 14:55:15

Wpis kokosek

12/06/2011 2:11:37

Wpis kokosek

07/06/2011 2:56:01

Wpis kokosek

17/05/2011 1:30:52

Pochodnie

20/03/2011 0:11:29

Wszystkie wpisy