Nogi, uhu, ISO, mrau, mrau x2.
Co za piekielna chujnia. Muszę wyrobić ze wszystkim, a nie chcę ogarniać. Zastój w obowiązkach, a w myśleniu również. Wytrwale znów czekam na Juwenaliów, jednak mam nadzieję, że podejdę do nich z humorem, bo bez humoru będzie jak nie zdam gegry. Dlatego też właśnie w tym momencie powinnam rzucić wszystkim i skierować się do książek. Jak wam odpiszę na coś, to zróbcie mi solidny opierdol.