Ehh.. no to co u mnie? w sumie to juz koniec ferii juz tylko weekend został :<
Były udane, nie powiem, że nie ;*
Oczywiście całe spędzone z moją miłością, Kubusieem <3
pierwszy tydzien od rano do w sumie nocy caly czas razem,
jakis film, gra w monopol, w warcaby ;d
pozniej szalony pomysl wypad na zakopane, ale nie wypalilo
i od niedzieli to juz sie dzialo, drugi tydzien pratycznie caly spedzilam u Koteczka
codziennie spanie do 13, sniadanko do łóżka, okolo 18 obiadek, kolacja,
wizyta Martyny i Rafała i Kasi Katarzyny ;d
i jakis film, ogladanie glupich filmikow w necie,
simsy trójeczka w ktorych mamy juz dwie blizniaczki, dwoch blizniakow i
najstarsza córcie Maje która zaadoptowalismy ;d
Codziennie przy piwku lub drinku z papieroskiem, ajj to bylo zycie xd
i okolo 4 spac xd
dzisiaj wrocilam do domu i mimo tego ze widzialam go pol godziny temu to juz cholernie mi go brakuje ;*
romantyk moj kochany ! <3
i to w sumie tyle u mnie, pozdrowionka :)