To moje dwa dziobaki:* przynajmniej jakoś weselej w pokoju, choć codziennie o 6 mnie budzą.
Cholerne antybiotyki:/ wyniszczyły mi flore bakteryjną, dostałam infekcji i znowu musze lecieć do lekarza:/
Co do pierścionka to nie jest zaręczynowy - dostałam go na rocznice.
Mały poslizg w pisaniu pracy. Brak weny twórczej (przez duże TFU). Lizoń dobija...
Mój zdolny bratanek już raczkuje i zaczyna wstawać (potrafi ustać sam przez pare minut). Maluch ma już 80 cm i waży 11 kg. Aga musi kupować dla niego ciuchy jak na 1,5 roczne dziecko:pa ma dopiero niecałe 10 miesięcy.
Boje się iść do tego lekarza....:/
Nothing else matters....