stare.
jeszcze jak mieszkaliśmy z Miśkiem na Granicznej.
pracuje sobie.
przyzwyczaiłam się że nie ma mnie w domu kilka godzin,potem sprzatam, gotuje i spać.
lodówka już stoi.
cieszę się że zaczynamy się dorabiać czegoś, powoli:)
od jutra magiczne nocki ^^
praca z zespołem młodych ludzi i ludzi którzy mają do siebie dystans powoduje że aż się chce do pracy iść.
powodzenia na maturach =)