Oh, hi.
It's me again.
Nagromadziło się we mnie dużo złych uczuć. Więc przepraszam jeśli kiedyś spotkam kogoś z Was i zrobię coś co Was urazi, raczej nie będzie to moim zamiarem. Po prostu niektóre uczucia szukają ujścia i potrafią ujść nagle i niespodziewanie, nie lubię tego, no ale cóż, nic z tym nie zrobię. Nie lubię też kiedy ktoś w dniu, kiedy się z kimś kłócę pokazuje mi coś, dzięki czemu mam ochotę pokłócić się z tym kimś bardziej, albo w ogole zerwać kontakt. A nie powinnam, co nie? Mieć takiego uczucia, takiej chęci. Ale co poradzę, że kiedy ktoś ma mnie w dupie to chcę mu uprzykrzyć życie. I nic nie da przepraszanie mnie. Nie lubię się z kimś umawiać a potem czekać jak ten kretyn, bo ta druga osoba sobie poszła do planowanego miejsca docelowego nie czekając na mnie, tym bardziej nie dzwoniąc i informując o tym fakcie. A nawet się nie pokłócisz bo dostajesz w twarz betonowym klocem z napisem "Pogadaj sobie, mam Cie w dupie".
"Bo mnie zabolało że tak powiedziałaś!"
...A mnie to już boleć nie może..?
Najwidoczniej nie...
Sobie co najwyżej sama tu pogadam, a co. Przynajmniej to czarne pole z literkami nie uśmiecha się wrednie, co prawda ma mnie w dupie, ale może bo jest martwe.
A żeby nie było, że się czepiam, to nie ja wymyśliłam miejsce i czas spotkania. A argumentowanie "bo nie doczytałem" jest najgłupszym z możliwych. Potraficie "nie doczytać" czegoś co sami napiszecie?
Tak... Jestem zła... I w dupie mam przeprosiny bo słowami się za takie rzeczy nie przeprasza... Kupowaniem na siłę jedzenia też nie. :]
07/12/2011 1:23:15
14/06/2011 15:53:59
16/05/2011 14:45:24
04/05/2011 23:45:21
04/04/2011 1:11:52
11/03/2011 8:54:02
01/03/2011 23:54:54
25/02/2011 0:54:57
Wszystkie wpisylinasakura
ko3a
yoiko
judit92
larenn
griffinshinigami
freakenstyle
noxy
Wszyscy znajomi