zdjęcie z piątku i delikatnej sanówy z moim cudownym mężem Tomkiem <3
ogolnie nie ogarniam, nie poszlam dzisiaj do szkoly, zle sie czuje, brzydze sie alkoholem, nienawidzegdy boli mnie brzuch tak jak dzisiaj i cholera motam sie i mieszam.
3 dniowa impreza w Wapowcach jak najbardziej na tak, spac w ciagu 3 dni ok. 4 godzin zawsze spoko :3
nie chce pisac o czyms godnym uwagi, moze dlatego tez, ze po prostu nie chce o niektorych sprawach myslec. moze pozniej napisze cos konkretniejszego, moze jutro, a moze za tydzien. najbardziej drażni mnie fakt jak wielu rzeczy nie mogę z siebie wyrzucić. jak wielu słów nie mogę powiedzieć. bez nich czuję,że byłoby mi lepiej. te słowa mnie blokują. blokują moje dobre samopoczucie, wszelkie konstruktywne działanie. pragnę się ich pozbyć i iść do przodu. ale nie rozmawiamy... mówię czas zapomnieć - co było to było, ale wystarczyła chwila, żeby to powróciło. nevermind.