| 2009/12/06 | ||||||||||
|
||||||||||
|
udostępnij | |||||||||
Ewek cieszy michę. Ale ma przecież kilka powodów, by cieszyć michę. Nareszcie te powody ujawniają się, wychodzą zza cienia, krzyczą o zauważenie, wiją się pod mimi nogami. I muszę te powody zacząć bardziej doceniać. Niby takie małe pierdółki, a jednak odgrywają całkiem ważną rolę. Bo przecież `świat jest piękny`, nieprawdaż? Potrzebuję tylko nieco `więcej luzu`. Okej, jeżeli tylko te powody spowodują u mnie napady dobrego humoru, to ja w to wchodzę. I można powiedzieć, że jeszcze wczoraj po południu sądziłam, że mnie też dopadła listopadowo/grudniowa deprecha. Gówno prawda! Zawsze znajdzie się jakiś powód, by cieszyć michę jeszcze i jeszcze raz. Tylko czasem źle szukam, albo nie zwracam na nie uwagi. Czasem zdaję sobie sprawę, że jestem ślepa, głucha i niema. A kiedy już widzę, słysze i mówię, to w nadmiernych ilościach. Ale podobno żadna skrajność nie jest dobra.
Przeczytałam to, co wy przed chwilą... i zdałam sobie sprawę z tego, że kompletnie zeszłam z trasy. Mówię jednym, piszę o drugim, myślę o trzecim. A kiedy już chcę wrócić do odwiecznego tematu, okazuje się, że skończył się mój limit. Za dużo piszę, za dużo myślę, za dużo frówam w obłokach, a za mało... stąpam glanami po ziemi.
Byłam w Krakowie. Scena Stu. Piękne? Ale co? Kraków czy Scena Stu? Oba. I to i to. Kraków - moje miasto, miasto cudów, miasto wszystkiego, czego można pragnąć. Scena Stu - brak mi słów, żeby opisać jego urok: charakteryzacja, efekty, kostiumy, dialogi, muzyka, wnętrze... magia. I to i to. Powiewa magią. Żałuję, że tak krótko, że nie mogłam przejść się po Rynku, spoglądać na piękną architekturę i otoczenie. A więc? Na co czekasz? Przecież mogę spędzać w Krakowie każdy weekend! Lecz? No własnie, lecz. Mam czas, jeszcze wrócę na stare śmiecie. Jeszcze tylko chwilkę, odrobinkę czasu potrzebuję, kawałeczek przygotowania się i baju baju. Nähdään pian!
Chciałam zauważyć, że miękki, oł jeah. ^^
CYTAT MILENIUM:
`Ewek, kogo zapraszasz na studniówkę?`
[Tomasz na historii]
Tomaszu, nie płacz nie płacz, bo wiem, że płaczesz ze śmiechu. x D
Jak to czasami bywa, tylko dwie osoby wiedzą o co chodzi...
Będę się z tego śmiała jeszcze przez jakiś nieokreślony czas.
Przestanę się śmiać, jak przyjdzie co do czego. x DD
darklillium
- 15/12/2009 9:40:12
14/03/2010 14:18:43
01/03/2010 18:01:49
27/02/2010 22:34:42
16/02/2010 22:20:31
22/01/2010 21:17:28
09/01/2010 0:22:20
31/12/2009 17:20:07
Wszystkie wpisy