Podczas koncertu Saluminesii oczerkując na HEY ..
Od lewej: ja, Tomek, Landrii, Żanka, Tomek i Paula (z tyłu), Misiek, a obok niego Gaba.
Mogę śmiało powiedzieć, że koncert HEY i Saluminesii był chyba lepszy niż Coma.
Same urodziny u Krzyśka były baaardzo udane, jazda po gitarę, nastrajanie, wywracanie się niby z mojego powodu i w celu ratowania mnie przed upadkiem, do tego sytuacja z ławką i ponoć moje zderzenie z rynną? Świetni ludzie, świetna atmosfera!
Przywitałyśmy z Żanką i Landrii zagubionych wędrowców zmierzających drogą prowadzącą do Tarnowa tj. Filip, Orzech i Jezus m/ (opieka z góry jak to ktoś powiedział).
Nieplanowane ognisko też udane, tylko szkoda, że nie wszyscy byli i nie wszystkich zdążyliśmy poinformować.
30/05/2012 12:27:39
29/05/2012 9:32:52
28/05/2012 15:26:17
27/05/2012 22:02:22
02/04/2012 20:32:55
01/04/2012 13:01:27
26/02/2012 17:14:32
22/02/2012 14:43:20
Wszystkie wpisy