Genialne myśli o poranku tracą na genialności. Nie zdarza mi się ostatnimi czasy emocjonalnie doświadczać zwyczajnych chwil, już nie zapamiętuję konkretnych atmosfer. Wynikać to może z tego, że za dużo już w żywiu doświadczyłam, zupełnie mi się nie podoba, że robi to na mnie mniejsze wrażenie. Miejsce w pamięci autobiograficznej może mi się niebawem skończyć. Twórczość mi nie dopisuje. Zgadzam się, wbrew sobie, na psychopatyczną charyzmę. Wolałabym doznawać wybracji w sercowym pyle, ale to jest jedynie sztuką dla sztuki. Mam nadzieję, na miękkość i harmonijność niebawem, w towarzystwie bardzo silnego dysonansu emocjonalnego. Zanim silnie doznam natury, dopasuję się silnie do wiecznej czerni boleśnie wpijającej się w moje ciało. Sublimacja mi się skończyła, pora stawić czoło pierwotności.
15/04/2012 10:38:14
20/03/2012 22:06:34
18/03/2012 22:18:47
12/03/2012 21:15:02
07/03/2012 0:08:11
14/02/2012 18:30:55
08/02/2012 12:51:01
03/01/2012 19:58:44
Wszystkie wpisymyselfs
strefadzialanzbrojnych
xxroxxx
aamphetamine
herinfernalmajestyy
arinn
stelciak
hoshi93
Wszyscy znajomi