Olgo, dziękuję.
Plany, plany. Któż z nas nie był mimowolnym świadkiem tego, jak obracają się w niwecz?
Któż z nas nie musiał rezygnować z jakiegoś wyjazdu/spotkania/koncertu/whatever z powodów zdrowotnych?
W moim przypadku chodzi o rodzicielkę. Od tygodnia leży obłożnie chora (po sobotniej imprezie, na którą chora poszła), więc tylko dzięki wrodzonemu sprytowi i inteligencji oraz niejednej kombinacji udało mi się nie zawalić wszystkich planów, które miałem na ten tydzień - co naturalnie nie oznacza, że wszystkie udało się wykonać. Przepraszam tych, którzy ucierpieli, poza tą główną osobą, którą jestem ja. I moja mama też.
Przepraszam także Wielkopolskę, której nie odwiedzę w ten weekend, najprawdopodobniej.
Pozdrawiam także osoby odpowiedzialne za 220zł, które wiszę swej uczelni. O, lustro. Tak, o Tobie mówię. Czy wiesz, że przez Ciebie nie mam karty egzaminacyjnej? I mogę nie zdać semestru? Haha, jeżeli można podpalić wodę, podpala wodę.
1/4.
16/02/2009 0:47:19
30/01/2009 1:35:13
30/01/2009 1:33:31
28/01/2009 21:28:42
26/01/2009 13:53:31
25/01/2009 8:34:47
24/01/2009 0:56:48
22/01/2009 17:28:09
Wszystkie wpisyseszenen
ribbit
meowwww
kcal
xschizofreniax
autorrized
rushet
shuandgie
Wszyscy znajomi