Kontynuacja poprzedniej bo brakło miejsca..
Było:
inż. genetyczna (+) zal. immunologia (+) chemia białek (+) zal. biologia komórki (+) egz. bioinformatykaaaaa (+)
egz. biol. kom (niby + ale...) inżynieria białka (+) bialka immobilizowane (+)
Jeszcze:
porawkowa: immunologia
mikrobiologia przemysłowa egz. "jakoś z początkiem przyszłego semestru/w ostatni dzień poprawkowej"
uświadomilam sobie czego ostatnio słucham:
Norah Jones "...waiting for you to come home.." || soundtrack LOTR "..the ships have come to carry you home.." ||
soundtrack King Arthur "..we will go home.. we will go home.."
mam już dość. moja głowa i mój komputer też...
edit (2.02): strasznie mi przykro, że moje starania i wysilki idą na marnę... i po co tu się uczyć na kolejne?
i zapomnialam dodać: po raz kolejny czuje się jak jakiś debil...
edit (4.02): nie mam juz siły...
edit (5.02): tak - trzeba co nieco przewartościować, zobaczyć pod innym kątem, odnaleźć siebie i swoje priorytety i wreszcie przestać się przejmować. aha- i zrozumieć, że nie takie problemy mnie jeszcze czekają. może to jest łatwiejsze niż się wydaje? zaufać...
synoptycy przepowiadają wzmożone fale paniki na czas pon - śr. a potem zobaczymy.
edit (8.02): synoptycy sie nie pomylili. z powodu silnej nawałnicy połączenie z mózgiem zostało przerwane. naprawa kabla sieciowego potrwa do sesyji poprawkowej.
z drugiej jednak strony zmysł snajpera, kobieca intuicja, a przede wszystkim tzw. Palec Boży (nie- nie cynkowy) zadziałały w przypadku bioinfo i inż bialek więc szansa na jutro istnieje.
a pojutrze? był taki film katastroficzny, nieprawdaż?
edit (9.02): Zero stresu i zero motywacji na jutro. Poprawi się :)
edit (9.02 22:33): Nie idę jutro :D Nie dezercja tylko zdrowy rozsądek. Organizm już mi odmawia posluszeństwa, no i szkoda nerwów. Nie sądziłam, że rozwiązanie może być takie proste ;) Jutro wracam do życia :D