Nie będę sie rozpisywać:
Święta świetnie, rodzinnie - z mafia i prawem dżungli :)
Taize? Niesamowicie!
Tak więc czas na 'odrobinę' ekshibicjonizmu - świadectwo tu: http://naszaoaza.tnb.pl/viewpage.php?page_id=54
Teraz próbuję się pozbierać i wrócić do trybu standardowego tylko, że głowa w Poznaniu nadal, dokumenty w Cieszynie zostawione dojechały po mnie do Krakowa, ciało na uczelni się pałęta bezmyślnie... Dobrze że ten tydzień nie jest ciężki!
Zdjęcie Marcina - nie moje!
Nie wzięłam swojego aparatu i nie wyszły mi za bardzo...