Miłość rodzi się w dolinie nocy.
Uu... wybaczcie... troche mi sie rzeczy sypnelo w zyciu i staram sie to pokolei naprawiac, stad te przerwy w zdjeciowaniu i w ogole.
Moi rodzice wczoraj wrocili z Dominikany. Cale dwa tygodnie spedzilam z Kochanie u mnie... bylo po prostu fantastycznie. Milo jest sie czasem obudzic gdy ukochana osoba chrapie CI do ucha :P Ale generalnie badz co badz... jako iz jestem okropnym zmarzluchem przydaje mi sie taki grzejczniczek w lozku...
Troche wczesna pora i nawet nie wiem co amm pisac :P Nowy semestr sie zaczal na dobre. Jak zwykle wszyskto zwlaa sie na glowe. Nowe zajecia, stare poprawki :P Ale to w koncu jest SGGW. Zaliczanie przedmiotow w kwietniu czy maju to nic nowego :P Za to przedmioty jakie mam w tym semestrze sa strasznie fajne :) Na hodowli kur bedziemy opiekowac sie wlasnym kurczakiem, na owadach bedziemy miec zajecia w pasiece, na zywieniu tez wszysktim zajmowac sie bedziemy namacalnie. Generalnie, jak dla mnie bomba. Zwlaszcza tego kurczaczka sie nie moge doczekac. Taki malutki i zolciutki :)
Ostatnio wciagnelam sie w japonskie dramy - czyli swojego rodzaju seriale. Juz dwa mam za soba i czekam na kolejne. Po troszu dzieki nim poznaje zycie japonskiej spolecznosci, co w koncu bardzo mnie interesuje. :)
Uh... konczymy juz moi panstwo... ide dzisiaj na gielde komputerowa z Arturiusem i trzeba sie jakos przygotowac :)
P.S. Mazzi :*
Zjdecie?? Przez Narve odwarzylam sie wreszcie troche poexperymentowac. Malo nie utopilam aparatu, a wyszlo jak wyszlo. Polecilabym zoom: [url]http://www.deviantart.com/view/29282247/[/url]