nie umiem, nie umiem, nie umiem dać, komuś na kim mi zależy jako na człowieku, wolności o którą prosi, wręcz błaga, i patrzeć jak sam się rani i cierpi odrzucając pomocną dłoń i nie umiem czekać aż taki ktoś wróci później z płaczem. Wolę odejść. Chciałeś to masz, teraz sam sobię radź....
________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Dziwisz się, gdy z wiatrem tańczę sama....
oby uciec jak najdalej, oby do weekendu