|
2010/04/12
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
No i jak ja wogóle śmiałam zwątpićw sens tego wszystkiego :)
Zabrani przez Marcepana, droga długa, ciemna i tajemnicza. Przpeipękne stare drzewa wzdłuż drogi i zwierzęta, co rusz wybiegające przed samochód.
I Sienno Senne-Jesienne.
Kanciaste i tajemnicze.
Koncert odwołali - nic dziwnego, ale może to dobrze. Dobrze spędzony czas to był, mimo wszystko.
Rafałek z Beatcą wyjechali w trasę. Gęba aż sama się uśmiecha na myśl o nich, targających się na stopa ku zielonym łąkom, pełnym tulipanów ;)
Beatca dokumentuje drogę -> KLIK
Pawła i Mareckeigo też ciągnie, tym razem na wschód Polski.
Ah, ludzie mi się rozjeżdżają, a ja mam determinację. Zmiany. By wreszcie w swoim byciu być swoją.
I może chciałabym trochę więcej zrozumienia, ale chyba to nie możliwe jest.
Zobaczymy.
Damy radę.j
12/04/2010 14:45:02
08/04/2010 20:40:30
06/04/2010 10:28:17
04/04/2010 12:17:16
27/03/2010 17:50:09
25/03/2010 17:21:51
24/03/2010 1:09:50
23/03/2010 8:17:51
Wszystkie wpisyeweela
anarchy90
metalsin
mojswiatwlasny
redsemisweet
arafatkaa
honour
zizuzi
Wszyscy znajomi