Odpierdzielanko:P
Barchlin. tu mieszka 12 letni wiktor mikołajczak. pół roku wczesniej wyprowadził się od rodziny i postanowił zamieszkać sam. jego rodzina ciężko to przyjęła i odcięła mu dopływ gotówki. od tego czasu wiktor musi sam zarabiac na swoje potrzeby. pewnego ranka postanowił kupić sobie pro na pewnej stronie internetowej, ale nie miał pieniędzy, ponieważ wszystkie oszczędności wydał na zakup wspaniałej, niebieskiej bandany.
Wiktor: Wiedziałem, że postępuje źle, ale poczułem, że muszę mieć tą bandanę i kupiłem ją! mimo to, nie żałuje kupna, jest strasznie fajna!"
sprzedawca: "przyszedł do mnie mały chłopiec i bardzo chciał tą bandanę. nie wiedziałam, czy mogę sprzedać mu tak satanistyczną rzecz, ale prosił mnie tak bardzo, że mu ją sprzedałam"
zdesperowany wiktor postanowił za wszelką cenę zdobyć pro, szukał wszelkich sposobów. nie chciał oddać bandany do sklepu, więc postanowił poprosić o pomoc znajomych.Wiktor po chwili namysłu postanowił poprosić o pomoc swoją koleżankę Sandrę. Wsiadł na rower i ruszył do wspaniałej NW City xD. Po długiej i trudnej podróży, dotarł pod drzwi koleżanki.
ding donng [drzwi się otwierają, wychodzi sandra]
- czes sandra sluchaj mam taką sprawę, chciałem sobie kupić pro, ale nie mam kasy, pożyczysz mi te 12 zł, oddam Ci niedługo
- wiktor? co to ma być, CO TO ZA KAMERA PROSZĘ TO WYŁĄCZYĆ!
- pożyczysz mi kasę?
- nie!!!!!!!!!!!!
[drzwi się zamknęły]
Sandra : "sama nie mam pieniędzy na pro, więc nie mogę pomóc wiktorowi! bardzo bym chciała, ale jestem w bardzo trudnej sytuacji! jeszcze ta kamerA! byłam zaskoczona! "
Wiktor : liczyłem na tą pożyczkę, niestety, przeliczyłem się. Nadal nie mam forsy na pro i nie wiem co mam z tym zrobić.
Wiktor postanowił złapać się ostatniej deski ratunku i w drodze powrotnej do Barchlina postanowił pójśc do banku do Przemętu. podszedł do okienka i zapytał
- dzień dobry, ja chciałbym pożyczyć około 20zł
- dzień dobry, imię, nazwisko
- wiktor mikołajczak
[lbankierka wpisuje dane do kompa]
- przykro mi, w tym tygodniu nasz bank udzielił panu pożyczkę 199razy. jest to o wiele za dużo i nie możemy panu narazie nic pożyczyć. musi pan oddać stare długi i poczekać kilka tygodni.
- ale jak to?!
- przykro mi
Bankierka : niestety wiktor mikołajczak zaciągnął już zbyt wielu kredytów i po prostu nie byłby w stanie oddać kolejnego. Bardzo go lubię i bardzo chciałabym mu pomóc, ale nie byłam wstanie nic zrobić z tą sprawą. Jest mi naprawdę bardzo przykro"
Wiktor :