Powoli biorę się za siebie. Załatwiłam sobie pracę, tymczasową, ale zawsze coś, uczę się grać w makao, żeby nie było lipy :D, zrobiłam rachunek sumienia i już chyba wiem, czemu było tak ciężko, grałam dziś z chłopaczkami z nogę i kosza - mam zamiar robić to częściej.
Już niedługo oaza, czekam z niecierpliwością! :)
Zdjęcie nie moje, ale wielbię te dwie buźki no i w sumie rzadko bywam na zdjęciach, więc czemu by nie wstawić...