słońce+deszcz ;)
Spakowałam się, za 24 godziny będę już w Kostrzynie i.. jestem więcej niż pewna, że z taaakim plecakiem nie dojdę do wioski. Może się doczołgam, wyrosną mi skrzydła i polecę, zmaterializuję się już na miejscu, ale o własnych nogach nie dojdę ;D
Do rzeczywistości wracam 13 sierpnia.
Adieu!