PKP życzy miłej podróży, na stacji kolejowej nie będziesz się nudził ;D
Jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona z ostatniego weekendu. I miałam rację, że to będą najlepsze walentynki.
Koncert KNŻ w przesympatycznym towarzystwie - czego można chcieć więcej?
I nie ważne, że jeszcze boli mnie tyłek (nocowanie na dworcach zimą to zUo!), gardło i mam na nogach siniaki które z koloru niebieskiego stały się zielone. Było warto.
Już się nie mogę doczekać KNŻ w Łodzi :D
Eldżik, Em - merci!
Teraz czekają mnie aż 44 dni bez koncertów - niedobrze.