|
2010/09/04
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Bryczkowanie z Liderem ;D
fot. Gosia Mąkosa ;))
Dziś sobota, ale najpierw trzeba opisać też dzień piątkowy. Więc na lekcjach działo się dużo, zwłaszcza niektóre gagatki ciągle gadały np. święta czwórca. ;D Ale najciekawszą lekcją wczoraj była chemia, gdzie Pani zapowiedziała Nam już kartkówkę z II klasy. Bardzo fajnie, na pewno wszyscy wszystko pamiętają. Ja np. nie pamiętam zbytnio nic dlatego, że po pierwsze był to koniec roku szkolnego gdzie przerabialiśmy te tematy, a wiadomo jak koniec to koniec, a po drugie były wakacje. ;D Ale damy radę. Musze przyznać, że stęskniłam się za szkołą. Następnie poszłam na trening gdzie Pani kazała mi zrobić 6 przebieżek po 30m, ja zrozumiałam 30 po 30. Po 25 Pani zawołała mnie i ze śmiechem spytała co ja robię, a ja, że zostało mi jeszcze 5. Ona jeszcze w większy śmiech. Później pojechałam z Dominiką do stajni, gdzie po 2 dniowej przerwie wsiadłam na Lidera. Chłopak tak mnie wybrykał, że jak zeszłam nie mogłam się wyprostować. Ale miał ADHD. Posadziłam później na Niego Dominikę, która uczyła się anglezować. Hehe, następnie wpadł Dawid. Pogadaliśmy i czas było się zbierać do domu. ;)) Dziś o 12 do stajni, a ja umieram na ból nóg i całego ciała. Mam zamiar dziś wypompować trochę energii z Lidera i ogarnąć stajnię na przyjazd p. Gosi. ;D