|
2010/09/01
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Z Liderem ;) <3
Bronków 2010r.
Popsuła się stajenna harmonia. Nie ma jej, wszystko jest nie tak. Jeden wielki nie ogar. Przy domu Pani Gosi pękła jakaś rura z ziemi i wszędzie wylewa się z niej na zewnątrz woda. Dosłownie, wszystko na około tonie! Najfajniejsze jest to, że obok mamy padok, który już wysechł, a jutro znów będzie zalany. Super, chyba jestem chora. Boli mnie gardło, smarki po pas. Fajnie, fajnie? Nie dałam dziś rady wsiąść na Lidera, wyczyściłam konie, nakarmiłam je i koty, poszłam pobawić się z Rudymi z , którymi dzisiaj chyba spędziłam najwięcej czasu. Nie miałam siły, by cokolwiek robić. Jutro jeszcze muszę dokończyć pleść Daana i Mango. Po szkole do, której nie chce mi się iść. Ech, chciałabym jeszcze miesiąc wakacji. ;D