Tak, to zdjęcie oddaje w pełni mój dzisiejszy stan.
Nie pamiętam teraz co to była za część budynku, ale obok był piec, więc może i była to jakaś kuchnia.
Czorsztyn '12
Kurna. Głowa boli, brzuch boli, wszystko praktycznie boli, ale co się pośmiałam to moje. No było bardzo fajnie, choć się takiego obrotu rzeczy nie spodziewałam, a wręcz miałam ochotę stamtąd uciec na samym początku. No ale cóż, pozostał kac i niektóre chore rozkminy w głowie.
Poza tym, stał się cud. Przed sekundą dostałam propozycję pracy. Tzn propozycję stażu a później już pracy i hm... muszę dotrzeźwieć i to przemyśleć, nie chcę podejmować takich decyzji po pijaku:P
Czas się umyć, przebrać, napisać te cholerne pisma i uczyć się socjologii, kurwa -.-