Powoli napływają ciekawe zdjęcia z zawodów , Majówka cz.1
Ścieżka do ogólnopolskiego czempionatu pełna przeszkód,
długi dystans z obowiązkowymi przejazdami w normie czasowej 11'30 ..
Praktycznie całość okazała się wyścigiem z czasem , ciągły galop i 28 przeszkód , co dało wszystkim
zawodnikom jak i hucułkom nieżle popalić.
Skoki średnie bo 80 okserki , stacjonatki i stałe ..
Wyniki:
Cisawa : ść. na czysto 28/28 w normie czasowej 11'11 :D , skoki jak na jej początki dobre.
Apis : ść. bez jednej a więc 27/28 i w czasie 11'40 , skoki lajtowo.
A z Czuchą na ścieżce miałyśmy wypadek ( ... zresztą nie tylko nam on się przydażył ;p ) nie dojechałyśmy do 3 ostatnich przeszkód ..a miałam nadzieję , że bedzie to kolejny czysty przejazd, lecz ścieżka skończyła się na wspólnym fikołku i porządnym zaryciu w ziemię - moim i niestety konia , który w konsekwencji kuleje
Oprócz tego wypadku ( rzeczy której nie jesteśmy w stanie nigdy przewidzieć ) wszystko poszło po mojej myśli ,
jestem zadowolona z koni , siebie i reszty moich kochanych klubowiczy :D :)
W Czwartek jadę do hucułków na trening i zobaczyć jak sprawuję się biedna Czucha, którą teraz czeka długi odpoczynek.
Zaczynam doceniać potencjał i zapał do pracy Cisawy zwłaszcza po zawodach. Z nią i Apiskiem powinnam razem dużo osiągnąć...tak myślę po 'cichu'
aleee praca praca i jeszcze raz praca ! <3