Będę dojeżdżać na zjazdy :) Daleko nie mam, godzina drogi. Jeśli chodzi o przygotowanie do matury to mielismy fakultety z matmy i polskiego obowiązkowe. Z próbnych miałam baaaardzo mało, ledwo zdałam. A tak poza tym to matury próbne dobrze mi poszły, oprócz tej matmy, ale ona nie jest mi na studia potrzebna, Wczoraj mieliśmy wystawienie ocen i z mojej klasy praktycznie nikt do szkoły już chodzić nie będzie więc w te wolne dni, przeczytam lektury potrzebne do matury ustnej, poprzypominam sobie resztę lektur, no i słownictwo z angielskiego. Od czasu do czasu rozwiążę sobie jakiś arkusz, ale żeby panikowac albo na szybko się uczyć to nie, bo jeżeli przez 3 lata się nie nauczyłaś czegoś to w te pare miesięcy też nie da rady wszystkiego zakuć. :)