A teraz coś nad czym pracowało się tyle czasu nagle wymyka się spod kontroli. Rozbija się na małe kawałeczki, a ty jesteś zbyt bezsilny by to naprawić i poukładać w odpowiednią całość. Coś co sprawiało nam radość nagle przestaje się liczyć, coś co sprawiało, że na twarzy pojawiał się uśmiech i wszystko przychodziło z przyjemnością nagle znika.. I nie ma nic.. Ty nic na to nie poradzisz, inni Ci nie pomogą. Zostajesz sam.
Heh jedyne nasze wspólne zdjęcie z czwartku ;*