troche minął rok. troche się pozmieniało. troche dużo. troche nieogarniam o co w tym wszystkim chodziło. troche się cieszę. i troche dzisiejszy dzień też jest dziwny. troche ide spać.
chciałabym coś wiedzieć teraz na pewno,
to moja udręka, to jej sedno to nie ściema,
każda historia ma swój dylemat, ma swój początek i koniec jak poemat
nowy temat kreci i nęci a później umiera, nic nie trwa wiecznie
niebezpiecznie jest wierzyć w to że coś trwa wiecznie
dobre momenty jak fotografie zbieram w swej głowie jak w starej szafie.