no dooobra. To umieszczam tutaj teen poemat, przecież obiecaałam xd:
''SZANOWNA SŁITAŚNA KEJTUŚKUŁO !Ja Ciebie lofciam, mimo iż mnie bijesz, zostawiasz krew na mej bluzce. No trudno. Choć jedziesz do Katowic, chyba umrę jak w tym samym dniu nie wrócisz. Przy okazji pozdrawiam szczecin i poznań bo lubię! Jesteś lofciasta, słitaśna, bo dostałaś 5 z historii, ale ja też jestem mądra xd cieszę się tylko, że pani od historii nie chciała udowodnić mojej mądrości i nie wzięła mnie do odpowiedzi xd Wracając do tematu - lofciam Cię: ). Uwielbiasz kolor zielony. Ja chyba też zaczynam lubić. *** [cenzura], a więc jesteś małym słitaśnym pokemonem, być może zielonym. Mam w ręku zielony długopis, w torie zielone husteczki - chig. Jest też zielony ogórek w kanapce ze sklepiku za 2,50zł. Kończę moją pokemonową opowieść, nie, to nie jest opowieść Elwiry xd to jest poemat dla Ciebie...
Buśka, papatki, słitaśna Kejcioszko!<33.
z poważaniem:
- Słitaśny Karol, reprezentująca JP-
ps. o masz też zieloną koszulkę właśnie:D
ps2. na stronie drugiej masz lekcję fizyki, aby była zawsze z Tobą i gdybyś chciała zawsze możesz się pouczyć xd
ps3. przepraszam za krzesełko. chciałam zobaczyc co sie staniee jeśli włoże Ci nogę pod krzesło, kiedy Ty się na nim bujasz, a tu psikuss:D ale ale nie upadłaś, tylko się mocniej zachwialas :D:D loff loff: *''
lofciam Cię<3 xd