|
2012/04/25
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Ty jeszcze nie wiesz, ale ja już wiem, ale Ci nie powiem. Jest środa, 25 kwietnia 2012r, pojutrze zakończenie roku szkolnego, a Ty przyszłaś do mnie i liczysz fizykę. Ah, jak romantycznie! Senna atmosfera dzisiejszego dnia jest okrutna, ale kocyk i herbatka zawsze przyjaźni są. Mieszkałbym w Twojej kieszeni od jesieni do jesieni. Sama jesteś krzywa!Nie zamieniaj na gramy, podawaj w kilogramach. :x I taką wodą być!
Może orofaru? Seplenisz coś pod nosem i Cie nie rozumiem, hehe. Ale bądź wodą, zbieraj ryż i bawełnę i nie rób fizyki, oj nie. Sama się pytaj, ja nie będę. Wczoraj? Co wczoraj, co wczoraj, chodźmy lepiej spać, już jest dzisiaj, a ja byłam na polskim. Ty? Wyszło Ci 1, to prawie dobrze. Wszystko się liczy, wszystko. Rób zadanka, rób. Skąd mam wiedzieć, co to jest współczynik czegoś tam otoczenia, omg. Masz problem? Porób fizyke, omnomnom. Ok, idę, bo więcej tu durnot, niż treści. Na zdjęciu big love Sheldon, omnomnomnomnom. Kochajmy go, tak.
An