Piękna ;* apropo słowek, to my z angielskiego też taki hardcore mieliśmy, że co tydzień z działu całego tylko 20 słowek i do tego krótka albo długa forma użytkowa. Najlepsze to, że słowek zazwyczaj było 500-600 a wybierała tylko 20 :d wiadomo, że nie każdy dział tyle miał, ale przeważnie tak. Dlatego tak bardzo się cieszę, że ich się uczyłam i problemu z maturą w ogóle nie miałam. A tak ogólnie to się cieszę, że koniec tej szkoły. :D