- Ale spoko był?
- Był beznadziejny. Niedorobiony, stary kurdupel. Znaczy... wiesz... nie mówi się źle o zmarłych...
Zdjęcie z dzisiaj - dzień spędzony z Owczarem na gibanie w straży pożarnej , napadaniu niewinnych chłopców, nauce pływania w śniegu i akcji "Boś". Uwielbiam takie dni, kiedy nie dręczy mnie sumienie, że powinnam się czegoś uczyć i mogę spokojnie poodmrażać sobie palce u stóp spacerując "przed siebie", po czym usiąść przed kominkiem wysmarowana "masłem czekoladowym z pistacjami" z bombonierką oraz kawą z amaretto ( którą robiłam szmat czasu ) i trzymając na kolanach kota, rozkoszować się chwilami wolnymi od jakichkolwiek myśli, które mogłby zaburzyć tą wspaniałą atmosferę. Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. A skutki mojego dzisiejszego obiboctwa zapewne poznam jutro.
...ulepimy wielkiego, rastamańskiego bałwana...
29/06/2010 23:35:41
23/06/2010 18:17:00
14/06/2010 0:37:51
10/06/2010 19:58:50
09/05/2010 21:45:48
05/05/2010 15:46:56
02/05/2010 18:19:19
25/04/2010 13:18:18
Wszystkie wpisyglosno
zakochanazlosnica94
ogonkici
kinomi
wickedclown
endorfinq
sunofthebluesky
irdiana
Wszyscy znajomi