trochę mam przeskoki i opóźnienia z pisaniem notek, ale już się biorę za siebie, biorę się do pracy i się nie lenię, tylko działam.
w skórcie, ferie mi się już skończyły nad czym strasznie ubolewam. w pierwszym tygodniu czułam się świetnie, ferie z nią w Zakopanym, coś cudownego, nasze rozmowy do 4 nad ranem, głupawki, spadnie na podłodze przy kominku, jedzenie kanapek o nie wiadomo której w nocy, smarowanie się dziwnymi balsamami 'egoztycznymi, bo ja chcę poczuć lato !', moje uczenie się jeżdzenia na desce, a jej na nartach, czytanie seks artykułów w gazetach, kłótnie o byle co, pyszne śniadanko rano, kawka, mały szpan, zero imprez, bo w swoim towarzystwie i tak było nam najlepiej, nawet bez picia się obeszło, i spanie do niewiadomo której, bo przecież takie zmęczone jesteśmy i nasze rozmowy o już nie powiem czym, plany, śmiech, płacz, radość. cudowne chwile, strasznie miło wspominam, kocham Cię i dziękuję za ten wspaniały czas ! :)
A później następny tydzień, rodzice wyjechali, więc wolna chata, można tak powiedzieć, co wiązało się z imprezami, nim, imprezami, nim, imprezami, nim, nim, imprezami a tak naprawdę to głównie nim i tylko i wyłącznie nim. I chodziło tu o jeg9o zapach, dotyk, pocałunki. Przez prawie cały tydzień. Poczułam się no prawie zaspokojona, ale jak zwykle nie do końca. Ale dziękuję mu za te chwile. A później już tyle imprezy, kac,obrzygadny pokój przez wiadomo kogo, puste butelki po wódce, chęć rzygania przez cały dzień, załamanie, smutek, żal, chęćv cofnięcia paru spraw, uświadomienie sobie, że się trochę stoczyło, zeszło na dno, zmęczenie, wykończenie, chęć zamknięcia się gdzieś, odpoczęcia, a przede wszystkim ogarniająca mnie pustka, która rozrosła się we mnie strasznie szybko. pustka, że to nic nie daje, że czuję się źle, że jestem kompletnie bez sił. ogarnęłam się, opanowałam. odpoczęłam. wiem, że przesadziłam. zaczęła się szkoła, czyli zmęcznie przyjdzie dość szybko.
zdj - jula i nartyyy ? też. jula ziom !
by babcia
a dziadek miał urodziny niedawno, więc wszystkiego najlepszego, duuużo zdrowia, przede wszystkim, bo to najważniejsze teraz jest ! :*