Wbij, proszę ;*

Wypromuj się tutaj

seventeen 

2012/05/27   

care about them, please

« następne   poprzednie »
care about them, please

Oh think twice, 'cause it's another day for you and me in paradise

Phil Collins - Another Day in Paradise


Trollstiegen w Norwegii. taka tam droga. w sumie te zakręty w pewien sposób obrazują ten mój chaos. i zewnętrzny, i wewnętrzny. i tak jest już lepiej. naprawiłam coś.

 

wszystko się pięknie układa, ale powracją sprawy z przeszłości, które potrafią wszystko zepsuć. niektórych naprawdę nie chcę, ale niektóre są tak niemożliwie pociagające... to wszystko jest takie szałowe. czy to kwestia miejsca? myślę, że nie. zbyt wiele podobieństw, ale i drobne różnice przemawiające zarówno za jedną jak i za drugą stroną. nie namieszaj tylko, proszę, nie namieszaj, bo wszyscy więcej na tym stracą niż zyskają.  podjełaś decyzję. brawo, teraz się jej trzymaj, tak będzie dla wszystkich najlepiej. nie warto działać pod wpływem impulsu.

 

obejrzałam dziś Śniadanie u Tiffany'ego. i oprócz tego, że uwielbiam ten scenariusz, muzykę, te lata, to muszę uważać. mam z Holly wiele podobieństw, naprawdę ją rozumiem. tyle, że ona w końcu zmądrzała. wróciła do tego, przed czym uciekała cały czas. i dla mnie też przyszła na to pora.

 

Wiesz co tobą jest nie tak Panno Kimkolwiek Jesteś? Jesteś tchórzem. Nie masz odwagi. Boisz się powiedzieć: OK, życie jest jakie jest. Ludzie się zakochują, należą do siebie, bo to jedyna możliwość, żeby być szczęśliwym. Nazywasz siebie wolnym duchem, dzikim stworzeniem. Przeraża cię to, że ktoś wsadzi cię do klatki! Ale ty już jesteś w tej klatce! Sama ją zbudowałaś. I nie jest ograniczona przez Tulip, Teksas czy inne miejsce. Jest wszędzie tam gdzie ty. Bo nieważne gdzie pobiegniesz, skończysz w tym samym miejscu!

Paul Vajrak do Holly w Śniadaniu u Tiffany'ego

najważniejszy dla mnie cytat z tego filmu.

 

a tak to dziś uczyłam się do jutrzejszego egzaminu, gadałam z paroma osobami, byłam w kościele... i znalazłam chwilę na posiedzenie przy otwartych drzwiach balkonowych z książką w ręku, Nights in Rodanthe Sparksa, mogłabym to czytać całymi dniami zamiast np. Potopu albo niezwykle ciekawych artykułów w stylu Jak napisać rozprawkę? przeraża mnie trochę moja szkolna sytuacja, ale rok już się kończy, może nie zdążę napisać tego wszystkiego. jak zdam to będzie pięknie, miejmy nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze, szczególnie z prawem.

 

cd. jeszcze wcześniejszych dni to oprócz nauki do IB byłam na otwarciu Sky Towera. całkiem niezły design, choć prawie nic tam nie ma póki co. chicałam wjechać na samą górę, ale to dopiero w grudniu. za to poznałam pana Dominika z najpiękniejszego butiku, pozdrawiam serdecznie, wesoły człowiek. i poduszkę można u niego kupić, jest szał. później jeszcze chodzenie po mieście z Armandem, lunch z dziewczynami, darmowe ciastka, sympatyczny hiszpański i tłumaczenie po angielsku co się stało z torbą. 

 

piątek spędziłam naukowo, przebiegłam się także do szkoły i z powrotem w samo południe. polecam, trochę upał, ale jednocześnie wiatr, rzeka w pobliżu... prawdziwie wakacyjne klimaty. aż mi się zatęskniło za plażą. jeszcze miesiąc! miesiąc i znajdę się gdzieś daleko, już nie mogę się doczekać! a wcześniej i po jeszcze Warszawka. i za tydzień osiemnastka MJa i Kamila. i Kraków z Polakami i Francuzami! i szkoła. niestety. i egzaminy. i diagnozy. i nadrabianie. ugh.

 

wracając do tematu to sobota właściwie calutka została przeze mnie spędzona w towarzystwie Armanda, który upiekł macaronsy <3 śniadanie na trawie, spacer po ciekawej dzielnicy, ładne nieruchomości i uroczy park. oczywiście była też sałatka na wynos, zjedzona na trawie na Ostrowie. świetna lokalizacja i dubbingowanie jakiejś pary. dwukrotnie odwiedziliśmy też dach Renomy, do czasu aż otworzą taras widokowy na Sky'u będzie to chyba moja ulubiona lokalizacja, widać stamtąd w końcu cały Wrocław. i wpadliśmy na wystawę do Galerii Dizajn. jedna wielka hipsteriada, fluo, gry komputerowe tworzone przez artystów. i spotkaliśmy Bartka oraz Wackę : ) 

 

lecę już, trzymajcie za mnie kciuki na tych całych egzaminach C:

 

music: No Doubt - Don't Speak

ostatnio wspominałam z Domenajk 90s, zabawną dekadę. baggy, białe adidasy, leginsy, walkmany, kasety, milky way magic stars, lody frugo... a to nagranie jest z 2003, ale to w sumie jeszcze TAMTE lata :d

 

www.formspring.me/askjuica 

oh my goodness

Wypromuj się tutaj

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

care about them, please

 

some written

 

coccinelle/chinita/ladybird

 

there.

 

tell me baby what's your story

 

and this is crazy!

 

moccasins

 

hey, don't worry

 

Wszystkie wpisy