|
2010/07/14
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
Game of life in which she played
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Właśnie siedzę z mokrymi włosami i czekam, aż Jagienka wyjdzie z łazienki, byśmy mogły obejrzeć Death Proof. Przed chwilą wbiegłyśmy do domu po morderczym starciu z burzą, która nawiedziła Frankfurt. Wracając z centrum s-bahnem, pociąg nagle zatrzymał się i stał tak z 15 minut, po czym nadano informację, którą ledwo zrozumiałyśmy, coś o drzewie na torach i jakimś pociągu przed nami. Oczywiście nie przekazali wiadomości po angielsku, mimo że wokół mnóstwo obcokrajowców i turystów. Doszłyśmy do wniosku, że robimy to, co inni i po chwili pociąg podwiózł nas do stacji w Hochst, gdzie zatrzymał się, bo dalej nie mógł jechać. Niezwykła historia.
Nie mam już niemal pieniędzy, w ciągu tygodnia przepuściłam prawie 1000 pln, to jest takie niesprawiedliwe, że tu wszystko jest tak potwornie drogie (oprócz płyt :D). Mam ochotę poużalać się nad tym, jakie moje życie jest beznadziejne, jak to pewien frajer mnie olewa, jak to niedługo wyjeżdżam, jak to nie mam pieniędzy, a tu tyle fajnych rzeczy, ale chuj tam, zjem muffinka i przytyję.
Wczoraj byłyśmy w Schwannheim, gdzie oglądałyśmy gołych, grubiutkich murzynów i wlazłyśmy pod wspaniałą, chłodną wodę z fontanny (patrz zdjęcie). Znowu pokochałam rowery, to takie cudowne, że mogę jeździć po całym Frankfurcie w krótkich spodenkach, bez kompleksów, nawet bez makijażu i z brudnymi włosami, bo wszędzie widzę brzydkie dziewczyny, nieumalowane, nieuczesane, z grubszymi ode mnie łydkami i taaaaaaakimi szerokimi barami. Naprawdę, mogłabym tu mieszkać. Tyle ścieżek rowerowych, tyle ładnych tras, nigdzie dzieciaków z fajkami i piwem, chowających się w krzakach przed rodzicami, wszędzie czysto, zero śmieci, przekleństw na murach, aż dziwnie. I jeszcze tak bezpiecznie...
W ogóle nienawidzę Was, po raz pierwszy w życiu nie noszę ze sobą telefonu, bo jakoś nikt nie wpadnie na to, że można do mnie napisać, bo smsów z Polski nie obejmuje roaming, tak samo jeśli chodzi o gg.
Niedługo Zawoja z Mart, jest mi przykro, że to życie tak szybko mija. Zaraz druga klasa, ja się chyba zatłukę, nie przeczytałam tej cholernej Lalki.
Ejjj, chcę do tego Szczytna, ale nie chcę spać na ulicy! :D
Potem Okoniny, jeee.
Ale te wakacje i tak są do dupy, wiadomo.
piętnasty, dziś rok, kochanie.
28/04/2012 12:40:09
07/04/2012 21:13:47
24/03/2012 8:27:38
05/02/2012 19:58:59
21/12/2011 23:01:26
06/12/2011 13:35:57
16/11/2011 22:31:42
07/11/2011 21:42:37
Wszystkie wpisyuszi
aaaagusia92
xxxpollyxxx
oliwiah02
froozen
przyjarana
heartlessboy
uniiquelady
Wszyscy znajomi