Od 17 lat tu, w sferze legend i faktów,
w miejscu, gdzie Bóg psuje nastrój
widmem codziennych obrazków,
ciągnę świat swój, licząc na szczęśliwą gwiazdę,
może jestem głupi myśląc, że się kiedyś w tym odnajdę,
wciąż wierze w prawdę, wiesz, wciąż mam swój honor,
zamiast łapać się brzytwy, wolę utonąć i mieć twarz,
wśród tych, co z wyciągniętą dłonią proszą o pomoc,
chcę poznać extrakt smaku, co daje wolność.