|
2012/02/14
|
|||||||||||||||||||||||
Sprzedawca zweryfikowany
|
|||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||
Powrót do końskiej rzeczywistości powalił mnie na kolana.
Jak poszłam na padok po Johna, nie mogłam uwierzyć w to co widzę,
konie, które przed wyjazdem wydawały mi sie duże, nagle wygladają jak źrebaczki,
prowadziłam Johna i przyglądałam się, czy to aby mój koń?! Niesamowite wrażenie...
Szybkie czyszczenie i masażyk...
widziałam po Johnym, w których miejscach najbardziej mu się podobało, bo schylał głowę i robił dziubek,
w innych było mu wszystko jedno, wolał rozwiązywać sobie uwiąz co opanował do perfekcji
i zrzucać wiszący obok szalik...
zanim zacznie mi to wychodzić jak należy, bez ściągi to trochę potrwa, ale mamy czas 
thehorseboy
- 6 godz. temu