|
2011/11/28
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Wczoraj byłam w stajni. Wreszcie. Nie mogę jeździć, bo moje kolana są w złym stanie. Ale miło było pobyć tam<3 Nikt nie miał mi za złe mojej nieobecności trzymiesięcznej, nawet Elita. Znalazłam moją derkę. Na zdjęciu Fanta, którą przejął Dworek... Ewka nie pojawia się w stajni, teraz na pewno mój sen, że zrobiła krzywdę Elicie tak jak swojemu kucykowi (Fanta ma coś z nogami, za dużo wymagała od niej zapewne) i pojechała na rzeź, brr. Fanta senna trochę, okrąglutka się zrobiła, niewiele pracuje, no bo nie może ze względu na nóżki. Jeśli nie jestem za ciężka to myślę, że mogłabym na początek na niej się przejechać, jak już będę mogła, nie mam zamiaru galopować, o reszcie nie wspomnę, na pierwszej jeździe po przerwie. Chcę od początku ogarnąć się. Aczkolwiek też chciałam od razu na Trapera i zacząć znowu na Traperze szaleć... ten to ma hopa. Dobrze mi się z nim pracowało.. ale potem pojawiła się Elita no i po prostu pasja ogarniania dzikich młodych koników się obudziła.. to nie dobre dla mnie, nie rozzwijam się :P Wczoraj tak czy owak było miło<3 Całuję Sarę :D