Czasem jestem paranoiczna, zwykle - psotliwa i roztrzepana.
Niekiedy zamknięta w swoim świecie czytam nałogowo książki, innym razem oddycham wśród świata ciszy pustych, wolnych łąk. Gonię myśli i łapię chwile ale bywam też melancholijnym śpiochem. Uśmiecham się gdy muszę i uśmiecham się gdy nikt inny nie potrafi już tego zrobić.
Lubię burzę i melodię uderzającego o szyby deszczu.