Narzi i Fanga
umieram.
wczoraj znow wlalam w siebie za duzo procentow, trzeba by sie chyba ogarnac i wrocic do normy
zacznie sie w koncu wstawanie w srodku nocy do szkoly.
usypiam na siedzaco
z qslawem juz klusujemy 20min, niedlugo bedzie wet i zobaczymy, moze zaczniemy jakies male galopy?
dzisiaj troche sztywno, ale przepchnelismy
chce zeby juz wrocil do formy, takiej jak przed kontuzja...
bedzie sie dzialo! <3
:-*