Hej jestem z Żor, k. Katowic. Pomyślałam ż eumieszczę tu ten tekst bo Ty także kochasz zwierzęta, a Twoj blog jest b. popularny. Przeklejam go z innego forum, bo piszę akurat wszędzie gdzie się da:
Dziś byłam świadkiem wyrzucenia z samochodu małego szczeniaczka- został wyrzucony z samochodu pod samochód nadjeżdżający na pasie obok. Zarówno wyrzucający, jak i ten, który potrącił zwiali pełnym gazem.
Piesek jest u mnie w domu. Byłam z nim u weterynarza, ma coś z tylnymi łapkami, prawdopodobnie złamania, jutro będzie miał prześwietlenie dowiem się konketnie co mu jest i podejmie się leczenie, obecnie ma podany antybiotyk i środki przeciwbólowe.
Szukam dla niego domu. Zarówno na stałe, jak i tymczasowego, na okres znalezienia właściela na stałe. Nie może on zostać u mnie, ponieważ mam w domu innego psa, rasy dużej, który bardzo jest poirytowany obecnością innego psa w jego domu. Obecnie oba pieski są odgrodzone, ale niestety "mały" nie będzie mial szans z "dużym", boję się że mój pies zrobiłby mu krzywdę, siedzi pod drzwiami pokoju w którym przebywa maluch , i jest bardzo zdenerwowany.
Jeżeli nie możesz się nim zająć na stałe, może możesz przygarnąć go chociaż na 2 tyg. ?
Piesek oddany do schroniska zostanie uśpiony,ze względu na koszty leczenia jakie trzeba podjąć (te biedne łapki). JEŻELI ZGODZISZ SIE PRZYGARNĄĆ PIESKA CHOCIŻ NA JAKIŚ CZAS, NIE MUSISZ PŁACIĆ ZA JEGO LECZENIE, SFINANSUJĘ JE JA.
mieszkam w Żorach, koło Katowic (40 km) , kontak