Wbijaaaać ! ;d

Wypromuj się tutaj

The Art of Life 

2010/02/12   

Soul for me

« następne   poprzednie »
Soul for me
Powiększenie

*(nie)czuję.(nie)kocham*

 

Pędzę gdzieś, pomiędzy wami,

Mam swój cel przed oczami,

Lecz kiedy do niego się zbliżam,

Zamykam mocno oczy,

W ciemności się zanurzam,

I czuję, bądź...

tak na prawdę nie czuję wcale.

 

Chwytam powietrze w dłonie,

I od mego celu stronię.

Bo ten cel to nic pewnego..

I nie widzę nic,

Złego czy dobrego...

I kocham, bądź...

tak na prawdę nie kocham wcale.

 



Smutno mi, bo pędzę. Smutno mi, bo bez chwili wytchnienia, pędzę i ciągnę to wszystko. I chyba właśnie teraz jest mój moment kryzysowy... Jeśli nie zwolnię, jeśli nie przestanę pędzić choć na chwilę. Jeśli choć na chwilę nie poczuję, że mogę przestać biec, bo ktoś przez chwilę pobiegnie za mnie, to upadnę z dużych hukiem... Mięśnie odpowiedzialne za ten pęd oddzielą się od ścięgien, a wtedy już nigdy nie wrócę do tego pędu...


Pati Yang -  Soul for me

 

JeaneArt

 


Nie mów, nie zbliżaj się, stój! Nie dotykaj, nie całuj, STÓJ!

Eva

Brak2Sensu.

Wypromuj się tutaj

4 komentarze
lorddeviader  - 15/02/2010 20:30:24
tak jak sie człowiek spieszy to sie diabeł ciesZy XD Pujdziesz do piekła ty grzeszniku zamkniety na płodność XDDDD
łe tęsknie XD
Kira - 12/02/2010 18:01:21
"- Każdy jest nosicielem swojej własnej śmierci. (...) Zastanawiał się pan kiedyś, czemu niektórzy ludzie są szczęśliwi, zdrowi, pogodni, podczas gdy inni ciągle czegoś szukają, gonią za czymś mniej lub bardziej realnym, nie potrafią pogodzić się z rzeczywistością i spalają się wreszcie w tym obłędnym wyścigu? (...) Otóż Ci pierwsi żyją w zgodzie z własną śmiercią, która nie chce opuścić ich ciała, wygodnie jej tam.(...)
- Wobec tego śmierć może nienawidzić swojego nosiciela, świadomie go niszczyć, krzywdzić, pastwić się nad nim... (...) Pan uważa, że to śmierć kieruje naszym losem? Nic więcej?"
Maja Lidia Kossakowska, fragment opowiadania "Mucha".
Ja nie czuję żadnego pędu. Bo przecież nic nie muszę. Nic. A jeśli do czegoś dążę to tylko i wyłącznie z własnego wyboru. Mamy chyba z kostuchą zgodny charakter, w większości. Czytałam to opowiadanie wczoraj, zobaczyłam Twoją notkę... nie wiem, czy słusznie skojarzyłam.
Photoblog.PRO ohruiris  - 12/02/2010 15:11:00
wła$nie przedłużyłam :))))) tylko nosze z tyłu bo to seksownie wygląda :)))
schen  - 12/02/2010 15:04:44
Właśnie teraz, kładąc się, poczułam ten wir i ten pęd. Po czym napisałeś Ty. Chyba powinieneś częściej dawać sobie dłuższą chwilę na odpoczynek od samego siebie. To fizycznie jest możliwe, ale trzeba trochę zreorganizować swój czas.

Najnowsze wpisy

'Sprzedawca truskawek'

 

pustka

 

Dyskomfort

 

Big city life...

 

confusion

 

Just...

 

My obsession

 

Illusion

 

Wszystkie wpisy