Jak Odyseusz mam Itakę, przemierzam bezkres rapem,
walczyłem, przymierza szukam rapem.
Z hip-hopu kataklizmem od lat noszę tę bliznę,
mam schizmę, od lat rap moim katechizmem.
Spróbuj głową mur przebić, mnie nie zmienisz
Bo rap mnie jara, tak samo mocno jak jarał mnie kiedyś