za mną 11'sto godzinny maraton lekcyjny! przyznam, że nie za bardzo przypadł mi do gustu. w niedziele, jak zawsze pójdę późno spać, i tak później zaskakuje mnie budzik, który oznajmia mi do podszuki tę jakże wspaniałą wieść: "Goha, Ty cioto, zostało Ci 3 godziny i 54 minut snu, wiec zastanów się, czy opłaca Ci się kłaść spać!"
i w końcu decyduję się zamknąć oczy, by po chwili znów je otworzyć...