Miast miliardy i podświatów miliony. Rosjanin ze smutną twarzą, który przychodzi przez godzinę popatrzeć na swojego syna przy pomocy skype'a. Wykupuje dostęp do Internetu za ciężko zarobione pieniądze. Ciężko zarabia pieniądze, żeby wykupić synkowi życie dostanie. Jednocześnie dostarcza życie w ojca ubogie... Cwany łysol, który bajeruje dupy na czacie, chcąc w dniu dzisiejszym umieścić swojego chuja w ciepłym, kobiecym ciele. Misterne umizgi będące cudowną hybrydą niedopuszczalnie wręcz słodkiej uprzejmości i zimnego wyrachowania prowadzą do niczego - dzisiaj znowu zamówi dziwkę... Młody przystojny człowiek, który przychodzi kserować podręcznik do angielskiego wraz ze swoją narzeczoną obdarzoną przez Boga tonem głosu właściwym fiatowi uno po tuningu. Wyzywająca kobieta wprowadza go w stan zakłopotania przed osobami postronnymi, wobec którego udawać musi osobę silną i nie przejmującą się takimi głupstwami. Niestety soczyste w chuju to mam, po co tyle drukowałeś! będzie wypełniało jego umysł nawet podczas niezbyt udanego, wieczornego seksu...
-
sesja idzie, trzeba napierdalać.
wakacje idą, trzeba zapierdalać.
26/05/2011 10:33:33
01/05/2011 22:49:03
29/04/2011 20:36:41
18/04/2011 21:41:17
12/04/2011 17:28:44
10/02/2011 17:04:04
23/01/2011 23:12:54
06/01/2011 19:06:56
Wszystkie wpisydachinko
baleronik
agussiiieq
endorphin
kasablanka
thegraywolf
poprostuzosia
mikrofibraxd
Wszyscy znajomi