There's no earthly way of knowing
Which direction we are going
There's no knowing where we're going
Or which way the wind is blowing
Is it raining? Is it snowing?
Is a hurricane a-blowing?
Not a speck of light is showing
So the danger must be growing
Oh, the fires of hell are glowing
Is the grisly reaper mowing?
Yes! The danger must be growing
For the rowers keep on rowing
And they're certainly not showing
Any signs that they are slowing
Stop the boat.
Hm.
Dziwne.
Kolejny dzień w który wstałem tylko po to żeby się położyć spać.
Pobudka o 6, wiezienie pieca i gitary do szkoły, powrót do domu i sniadanie z kawką, szkoła, siedzienie i zbieranie punktow, matura z wosu na 78% [najlepsze jest to że z wosu mam pałe i nie zdaje go na maturze], z angielskiego 79% czyli nie tak źle, zjebałem zażalenie bo nie doczytałem że ma być w formie listu mimo że sam powinienem do tego dojść, silly me...
Potem godzina próby na auli, pierwszy raz rozkręciłem piec na maksa, dalej zajebiście brzmi <3
Powrót do domu, obiad, "nauka", a potem egzystencja i zwiecha i dziura w pamięci, które zdarzają mi się coraz częściej.
Nie, nie jaram, nie furam, nie biore niczego.
Czasami czuje jakby mój mózg był zamknięty w klatce. Jak teraz. Nie wiem za bardzo co mam zrobić...
WE HATE LOVE
WE LOVVE HATE
07/11/2011 12:57:46
26/09/2011 0:07:44
19/07/2011 14:05:23
28/06/2011 2:08:40
03/06/2011 19:32:23
13/05/2011 1:25:15
23/04/2011 15:16:39
01/04/2011 13:44:24
Wszystkie wpisylobuzerka
towne
emilyhoward
ajatakarozczochrana
aldosia
zakonnicawglanach
kotdude
nochybanapewno
Wszyscy znajomi