Jakoś nie czuję nadchodzących wakacji. Wydają się dość odległe w czasie.
W sumie z roku na rok jest lepiej, pomijając fakt, że otacza mnie z dnia na dzień więcej fałszywych ludzi.
Raczej dowiaduję się codziennie, że mi obrabiają dupę. <3
Na początku mnie to wkurzało, a teraz nie specjalnie rusza. Mam gdzieś waszą opinię. Nie interesuje mnie co o mnie myślicie. Paplacie na prawo i lewo, a ja muszę od innych wysłuchiwać co pieprzycie na mój temat. Może róbcie chociaż tak, żebym się nie dowiedziała?
Takie pytanie retoryczne: Co wy o mnie wiecie?