Dzień dobry Robaczki, musiałam do Was chwilowo powrócić, by wylać swą frustrację, bo z tego,
co się orientuję po braku -jak Wy to nazywacie -"faczących komentarzy", niewielka garstka osób
mają mój nowy adres. Sądzę, że tu będzie konkretniejszy przekaz dla mas. A ja się antyspołeczna zrobiłam.
1: Hahaha nie wiem czy wiecie, ale generalnie żyję ostatnimi czasy w otoczeniu samych znawców mody,
którzy czytają Vogue'a i Elle! Hahahaha :D Co do wszystkich tu gwiazd, gwiazdeczek etc.
- wskazówka nr 1: jeżeli już tak dogłębnie studiujecie owe czasopisma, wynieście z nich coś pożytecznego dla siebie.
Wskazówka nr 2: szukać inspiracji, nie tworzyć kopii - jakże to trudne, prawda, Słonka?
2: "Ja Cię naprawdę strasznie lubię", "Ja jej strasznie nie lubię, ale fajnie się ubiera". Kocham ludzi!
3: "Wiesz, co..Bo ta Klaudia to jest taka siaka owaka ble i robi tak tak tak ahahaha jaka ona ble"; "Klaudia :*", ":*", "<3". Love that!
4: "Ej ale będziesz na tej imprezie w sobote? No obiecaj mi, ale tak na sto procent, bo jak nie to zobaczysz!
No wez obiecaj, no ale musisz byc, nie moze, tylko na pewno, bo jak nie to zadzwonie do cioci"!
5: Na temat braku własnego stylu, kreowania się na innych ludzi nie będę się już wypowiadać,
bo to jedno ze zjawisk niemożliwych do zniwelowania. Taka odrębna subkultura.
W trakcie pisania odeszła mi cała ochota, aczkolwiek punkt ostatni muszę tu zawrzeć bezapelacyjnie.
6: Dwa tygodnie temu do mojego biednego Kamila (haha na mój telefon, plus za inteligencje!) nieznajoma zaczęła pisać,
iż 'zdradzam Go z "moim byłym" (pozdrawiamy!), ona jest jego dziewczyną (pozdrawiamy x2!) i próbuję im rozbić związek'
(haha plus za inwencję twórczą!). Logiczne myślenie było jednak w tym przypadku na pozycji ujemnej i owa postać stopniowo
ujawniała się telefonicznie kim jest. Na jakże miłym i sympatycznym spotkaniu pojawiła nam się od oskarżycielki nowa wersja
- kobieta "moje byłego" "wynajęła" Dorotkę, by próbowała rozbić Nasz związek. Owa Dorotka miała się za nią podawać. I niech
mi ktoś powie, że ludzie nie są nienormalni. Pozdrawiamy Doris, Eksia i jego kobietę ahahaha. Z drugiej strony - czego ludzie nie
wymyslą w momentach desperacji. Brak logiki i spójności cechuje każdą kretynkę w podejmowanej transakcji.
Amen, pozdrawiam i całuję.
"Disease's growing, it's epidemic
I'm scared that there ain't a cure
The world believes it and I'm going crazy
I cannot take any more
I'm so glad that I'll never fit in
That will never be me
Outcasts and girls with ambition
That's what I wanna see
Disasters all around"!
28/11/2009 12:37:11
23/11/2009 17:44:35
09/11/2009 10:37:06
04/11/2009 21:54:07
03/11/2009 23:08:48
02/11/2009 16:28:11
29/10/2009 20:58:39
26/10/2009 19:29:27
Wszystkie wpisysophisticated
irdiana
afrodisiac
jesuslovesme
butterfliesinstead
cuckoo
oootruskawaooo
princesscharming
Wszyscy znajomi