Nie wiedziałam, że odkopywanie starych piosenek na telefonie może być aż tak owocne. W końcu nie bez powodu każda z nich się tam znalazła = ). Zaskakujące jest jednak to, że dzieląc je na gatunki lub może bardziej dopasowując je do emocji jakie mi towarzyszą, kiedy je włączam ( i czuję że są idealne) to są to piosenki na wkurw. Czy tak często się denerwuje? Tak. Czy jestem hejterem? Owszem.
Niedzielna melancholia..